teraz mamy godzinę wychowawczą. pani kazała nam wziąć laptopy i oto właśnie siedzę tu.
w środę jedziemy do Pragi. pani zgodziła się nam kupić piwo. fajnie, fajnie.
wycieczka jest bardzo, ale to bardzo wyczekiwana przez naszą klasę.
ponieważ Zuzanna jedzie w takim samym terminie co my, idziemy dziś kupić prowiant.
pogoda jest lepsza niż wczoraj, ale nie lepsza dla mnie. chłód i odrobina słońca = raj
całusiątka w czółeczka od Zosiuni swetaśnej słitolki. ( nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale w każdym razie zosia Was pozdrawia )
cold play - in my place
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz