piątek, 26 listopada 2010

halfway gone.

wczoraj miałam imieniny. byłam na dyskotece i było zajebiście. lodzik!

dziękuję dziewczyny! ; *

dzisiejszego dnia nie będę opisywać. piątek to gitara. czyli wszystko jasne.
jutro do miasta i biedronki. trzeba cos kupić na wieczór. przychodzi ania i zuzanna. będzie fajnie.

środa, 24 listopada 2010

seek and destroy.

jest do dupy. zarówno w domu jak i w szkole.
ojciec uważa mnie za wariatkę. wykańczam się psychicznie przez niego.

jutro są moje imieniny i dzień pluszowego misia. i jest dyskoteka. na basen idziemy na w-fie. ale ja nie będę pływać. co za szczęście.

jest do dupy.

piosenka na dziś : muse - undiclosed desired

sobota, 20 listopada 2010

piątek, 19 listopada 2010

clever alibis.

dzień minął w porządku.  w budzie prześladowałam paprykę. dostałam też dwie piątki. byli u nas niemcy. ludzie boją się obcokrajowców.
potem do miasta z zuzą. kupiłam spodnie. tzn. dostałam je na imieniny, które mam w czwartek. i gitara. zachowanie pana macieja zniechęca mnie do nauki. no ale.

zuzanna zaraziła mnie jedną piosenką. tekst jest głównie o kłamaniu.

NOW DANCE, FUCKER , DANCE!


the offspring - you're gonna far, kid.

czwartek, 18 listopada 2010

the post war dream.

powiem, że dzień jak co dzień. kartkówka z polaka, 3 świetlice. świetlice, ciekawy temat. a więc graliśmy tam w butelkę. w butelkę błyszczykiem. na całowanie. rezultat jest taki, że mam rozcięte wargi od aparatu. ale było śmiesznie.

moralnie już nie tak fajnie. zniknęły moje tajemnicze sny. nie mówię, że się nie cieszę, ale mi ich brakuję. przyzwyczaiłam się. reszta też jest do dupy. zresztą jak było by inaczej, trzeba było by zacząć się martwić.

jutro. jutro gitara. wcześniej idę do miasta po spodnie. i będę ogarniać rynek po raz....?


i Zuzanna założyła sobie bloga. cieszę się.


piosenka na dziś : ozzy osbourne - facing hell

wtorek, 16 listopada 2010

shine on you crazy diamonds.

wiecie, że życie potrafi być zajebiste? karolina i Ty też jesteś zajebista. jak byśmy zjadły beczkę soli tylko w postaci kilograma mandarynek.
mamy laptopy. robimy cały czas zdjęcia kamerką. na w-fie tańczyłyśmy salsę. nie umiem tańczyć. i mama kupiła mi dwie bluzki. jest tak fajnie, że nie chce mi się opowiadać.


piosenka na dziś : ozzy osbourne - not going away

poniedziałek, 15 listopada 2010

you got me rocking.

tak, dawno mnie nie było. z powodu czystego lenistwa.

u mnie w miarę. byłam chora i zaliczyłam tylko poniedziałek w szkole. ale już ok i wróciłam. stęskniłam się za wariatami z klasy. oni, o dziwo, też.

ostatnio śnią mi się dziwne sny. na przykład obiekt moich westchnień mówi mi, że za chwilę spadnie poduszka z mojego łóżka i mam jej nie podnosić. po chwili budzę się i spada poduszka. ja jej nie podniosłam. gdy zasnęłam śnili mi się ludzie, których kompletnie nie znałam. byli na jakimś obozie przetrwania.
przerażają mnie te sny.

aktualnie przepisuję biologie i robię notatkę o chorobach układu pokarmowego. super.


happysad - zanim pójdę

poniedziałek, 1 listopada 2010

heartbeats.

halloween wyszło świetnie. porobiłyśmy sobie trochę zdjęć. są na moim fotoblogu. a przynajmniej będą. fbl.p/cathleen97
zostało mi masę chipsów i burdel w pokoju. ale imprezę uważam za udaną.
wczoraj był Toruń i tradycyjne sprzeczki z ojcem. najgorsze było to, że nie mogłam sobie popłakać bo siedzieliśmy w samochodzie. kiedy wróciliśmy do domu czekała mnie niespodzianka. nie powiem żeby była miła. ale zwinęłam się z zuzą na pół godziny i wróciłam do mojej cudnej rodzinki. te dzieciaki są niezniszczalne.
1 listopada. idziemy na cmentarz, lekcje i spacer z z.

piosenka na dziś : brodka - saute.

polecam Wam najnowszą płytę Brodki.