czwartek, 18 listopada 2010

the post war dream.

powiem, że dzień jak co dzień. kartkówka z polaka, 3 świetlice. świetlice, ciekawy temat. a więc graliśmy tam w butelkę. w butelkę błyszczykiem. na całowanie. rezultat jest taki, że mam rozcięte wargi od aparatu. ale było śmiesznie.

moralnie już nie tak fajnie. zniknęły moje tajemnicze sny. nie mówię, że się nie cieszę, ale mi ich brakuję. przyzwyczaiłam się. reszta też jest do dupy. zresztą jak było by inaczej, trzeba było by zacząć się martwić.

jutro. jutro gitara. wcześniej idę do miasta po spodnie. i będę ogarniać rynek po raz....?


i Zuzanna założyła sobie bloga. cieszę się.


piosenka na dziś : ozzy osbourne - facing hell

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz