w szkole było w porządku. jeszcze żadnego dnia nie dostałam aż tylu dobrych ocen. później zakupy z mamą. kupiłam świetne rękawiczki, o dziwo w butiku. nigdzie nie znalazłam odpowiedniej czapki, więc podreptałam na parter do babci i oto za jedyne 20 zł (koszt wełny) będę miała ciepłe i wspaniałe berety.
lekcje zrobiłam wczoraj i za chwilę zabieram się za czytanie. wreszcie odwiedziłam bibliotekę. moja kłótnia z bibliotekarką była zadziwiająca i moja mama śmiała się z niej długo. ale wreszcie nie będę się nudzic.
piosenka na dziś : coma - czas globalnej niepogody
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz