niedziela, 29 stycznia 2012

sunday

Bardzo mi się podobało dzisiejsze słońce. Było pełne wiosny. Wiosny, której nie mogę się doczekać. I nawet mróz był dzisiaj bardziej znośny. 
Komedie romantyczne nie wpływają na mnie zbyt dobrze. Zwłaszcza gdy obejrzy się 5 z marszu. Miłosne uniesienia są niepotrzebne. A i tak je uwielbiam.  Co zrobić...

Miło jest miło, przyjaciele kochani. Nasze damskie wieczory ( z Madają :) )przelatują przez palce, zbyt szybko. Wczoraj na przykład, było ciasto cytrynowe z migdałami, chipsy, gyros i długie rozmowy. Słuchanie opery też było ;) Czuję się naładowana energią. 

Nadchodzący tydzień nie będzie tak ciężki jak miniony, mam nadzieję. Jutro przedstawienie jasełkowe ( o 17, w stołówce ^^ ), 2 dni spokoju i poprawa 1 z chemii. Nie no, dam radę. Będzie ok. Najważniejsze to pozytywnie myśleć. Tak... wszystko będzie dobrze!




uch, ja słodko :)

foster the people - houdini

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz