Znowu kłócę się z mamą. W sumie jest to bardziej niesłuszne oskarżenie mnie o coś, czego nie zrobiłam. Też mam swoje za uszami, no ale kurde.
Spałam dziś u Ali w jej zielono - fioletowym pokoju. Miło, bardzo miło. Nadal boli mnie brzuch po frytkowym obżarstwie, ale. Dziękuję Tobie bardzo!
Dziś WOŚP i bieg po światełko do nieba. 4 km czyli 10 kółek na naszym stadionie, to przy mojej kondycji i 4 z w-fu to nie lada wyczyn. Tym bardziej, że bardziej ode mnie narzekała Tekla, ja natomiast miałam bardzo dużo energii. Może trochę przekonałam się do biegania, ale nadal jestem leniwa , jeżeli chodzi o jakiekolwiek sporty.
Moralnie - czuję się pusta, tam w środku, w duszy. Nic mnie nie inspiruje, wszystko jest nijakie. Czuję się wypalona. Jakbym miała 100 lat i nic by nie miało mnie spotkać wartościowego.
Jutro kolejny poniedziałek, kolejny nowy tydzień. Szkołę i naukę olałam dzisiaj po całości, a miałam tego sporo.
powodzenia
angus & julia stone - big jet plane
nie uważam aby krwisto czerwona szminka była idealnym pomysłem na moich ustach, ale Ala chciała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz