środa, 21 września 2011

dylematy

jestem zdziwiona, że już skończyłam lekcje. szkoła jest zachłanna jeżeli chodzi o mój czas i siły.

mama wyjechała do Krotoszyna na dwa dni i jestem z tatą i babcią, więc luz.

byłam dzisiaj u kosmetyczki. odrobinę bolesne, ale jakie efekty!

nauka chodzenia na wysokich obcasach jak najbardziej do przodu.

od jutra zaczynają się próby do "Shoppingu Świątecznego". będzie śmiesznie, ale też wymagająco.

a jeżeli chodzi o stronę psychiczną to pogubiłam się w tym wszystkim. zbyt wiele myslenia i zamartwania się.

czas jesieni - czas na kakałko ! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz