Mile spędzona sobota, ale jeżeli porównując mój nastrój, piątek był lepszy.
Zdałam na kartę motorowerową! Fuksem, ale zawsze.
Dziękuję Darii, Kikowskiej, Ali (która szaleje w Londynie i szuka mini Pattinsona), Zuzi, Patrycji i Adze.
I oczywiście, kochanej Perii, z którą się biłam. Lubię moją podrapaną twarz i dłonie :)
Od jutra zapieprz. Mama wraca we wtorek, boję się i cieszę zarazem.
Będę miała dzisiaj już laptopa w swoim domku...


:*
OdpowiedzUsuń