no i był sylwester. i to jaki...
radość z tego, że rocznikowo mamy już 14 lat minęła krótko po północy. usiadłyśmy przed telewizorem z szampanami. "Zuza, zachowujemy się jak stare babcie!"
a moi starsi spóźnili się dobre 3 h.
hurts - wonderful life
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz